sobota, 8 grudnia 2012

Letnie wspomnienia

Hejo! :3
Dzisiaj bardzo milutko siedzę sobie przy kawusi i doszłam do wniosku, że w moim pokoju zawsze czymś ładnie pachnie. Jak nie kadzidełkami czy perfumami to kawą! Uwielbiam ten pobudzający Napój Bogów.
Dodatkowo ładnie posprzątałam w pokoju i teraz już naprawdę czuję magię świąt. Chciała bym już choinkę! Najlepsze jest to, że nie mam pojęcia co chcę dostać. Hmm... może filtry do aparatu?
Żałuję tylko, że moi rodzice są beznadziejni w robieniu niespodzianek i już od lat nie dostałam prezentu, którego bym się nie spodziewała : c
Wczoraj obiecałam dodać kilka zdjęć, ale na dobrą sprawę znalazłam tylko dwa, które w miarę możliwości nadają się do pokazania. Kiedy na nie patrzę wracają moje wspomnienia z lata.
Mimo, że wygląda jak martwy, to naprawdę nie musicie się martwić - jest cały i zdrowy. Po protu jest też świetnym aktorem.
Włocławek. Tam niby nie można było wchodzić, ale co tam.



Przed chwilą skończyłam to robić. Wszystko myszką poza rzęsami. Moja ręka, ała.

No i to chyba tyle na dzisiaj, mam nadzieję, że się podoba :3

piątek, 7 grudnia 2012

Renifery!

Dzisiaj mała niespodzianka, bo wstawię swoje zdjęcia. Obiecałam pokazać mój świąteczny sweterek więc teraz ląduje on w outficie, o ile w ogóle można to tak nazwać. Wyglądam dość beznadziejnie, ale to wszystko przez to że było tak zimno!

Sweterek kupiłam na allegro :3 Jest cieplutki, a renifery i ogólnie ten wzór po prostu mnie uwiódł!
W sumie tak myślę, że dzisiejsza pogoda stwarza idealne warunki do sesji jaka mi się od dawna marzy, ale moja modelka chyba nie darzy śniegu taką sympatią jak ja : c
No nic, może spróbuję ogarnąć jakieś zdjęcia z ubiegłych tygodni i jeśli coś w miarę możliwości będzie się nadawało do publikacji to na pewno tu pokażę : D

czwartek, 6 grudnia 2012

Mikołajkowo!

Jak powszechnie wiadomo, dzisiaj, czyli 6 grudnia obchodzimy Mikołajki. Święta zbliżają się ogromnymi krokami i nie wiem jak wy, ale ja już czuję ich zapach unoszący się w powietrzu! Szczególnie stęskniłam się za świętami, ponieważ w tamtym roku, z przyczyn prywatnych, w ogóle ich dla mnie nie było.
Dzisiaj dostałam od rodziców prześliczny woreczek wypchany różnymi smakowitościami.

Myślę, że takie właśnie drobne upominki są najpiękniejsze i sprawiają o wiele więcej radości niż drogie prezenty (przynajmniej w moim wypadku).
W każdym razie wszystkim, zarówno grzecznym jak i niegrzecznym, dużym i małym życzę wszystkiego najlepszego! :3

W ciągu najbliższych dni, bo dzisiaj mam złe światło, postaram się pokazać Wam mój ulubiony świąteczny sweterek, z którym się niemal nie rozstaję. Jeszcze tylko rozwiesić kolorowe światełka w pokoju i można umrzeć ze szczęścia. Bardzo kocham święta (mimo nudnych rodzinnych spotkań) <3

Jeszcze raz wszystkiego najlepszego i trzymajcie się ciepło :3

poniedziałek, 3 grudnia 2012

October baby

Hejo!
Wczoraj bardzo mi się nudziło, więc postanowiłam obejrzeć sobie film. Włączyłam "October baby" i od tego momentu stał się on moim ulubionym. Wspaniała historia, piękna aktorka w roli głównej. Pierwszy raz płakałam na filmie, więc gorąco polecam osobom, które jeszcze nie widziały! ;)

Hannah <3

Jestem pewna, że jeszcze nie raz do tego filmu wrócę. A teraz chyba obejrzę sobie "Never let me go", albo w końcu zabiorę się za organizację mojego konkursu literackiego. Jestem strasznie podekscytowana na myśl o odkrywaniu nowych talentów literackich! ;)
A co do literatury- czytam teraz wspaniałą książkę, której akcja rozgrywa się w przepięknej scenerii dwudziestowiecznej Barcelony - "Cień wiatru". Póki co przeczytałam niewiele, bo około 180 stron, ale mimo wszystko już w tym momencie wydaje mi się, że kiedyś dołączy do grona moich ulubionych, zajmując szczytne miejsce obok serii o Harrym Potterze i kilku innych książek. 
Nie wyobrażam sobie życia bez czytania!
A wieczorem, jeśli znajdę czas, to może trochę porysuję. Trzymajcie kciuki, żeby mi się jeszcze chciało, bo moja wena do rysowania ucieka niestety bardzo szybko. No, to chyba tyle na dzisiaj, mam nadzieję, że nie mam jutro z niczego sprawdzianu, bo strasznie nie chce mi się uczyć.
Także do napisania wkrótce! : 3

PS. Myślałam nad dodawaniem na bloga zdjęć jakiś outfitów, ktoś uważa to za dobry pomysł i chciałby takie zdjęcia oglądać?

niedziela, 2 grudnia 2012

Marley

Dzisiejszy dzień poświęciłam zrelaksowaniu się i nabraniu sił, na naukę i oczywiście pisanie. Powoli układam sobie w głowie pewien plan tekstu, który chcę napisać, ale nie powiem tu o tym zbyt wiele, bo znając mnie i tak stanę w połowie i nigdy nie uda mi się niczego skończyć. W każdym razie słuchając Boba Marleya wdychałam zapach kadzidełek marihuanowych, co sprawiło, że czuję się teraz o wiele lepiej!

 
Mmm...wspaniale pachnie!


Coraz bardziej pochłaniają mnie te rastafariańskie klimaty. Chyba nawet sprezentuję sobie płytę Boba Marleya, bo czemu by nie? Kiedyś czytałam jego biografię i jego historia bardzo mnie zmotywowała do wszystkiego właściwie. Okej, dzisiaj piszę coś nieskładnie więc chyba nie ma sensu żebym przedłużała opowiadając o niczym.


Ameryki nie odkryłam, wiadomo, ale kocham ten utwór ♥

piątek, 16 listopada 2012

Simsy

Dzisiaj niemal cały dzień spędziłam grając w simsy. To od wielu lat moja ukochana gra <3
Chyba znowu się w to porządnie wciągnęłam, ale jak tu się oprzeć takim ślicznym dziewczynkom?
A la Ewa - zrywając zakazane jabłko

Razem wyglądają tak uroczo <3
Oh, chyba zaraz znowu wrócę do gry.
A tymczasem słucham sobie Emilie Autumn. Ostatnimi czasy zakochałam się w jej muzyce. Moi znajomi nie mogą się nadziwić jak zróżnicowane gatunki muzyczne lubię.
Ogólnie rzecz biorąc jakiś czasem temu zaczęłam rysować Lanę del Rey i powinnam ją skończyć, ale brak mi motywacji :(

czwartek, 15 listopada 2012

Żółwik

Postanowiłam wziąć się za siebie i zacząć naprawdę pisać na tym blogu.
Zacznę może od tego, że już od najmłodszych lat byłam wielką miłośniczką zwierząt, a moją największą miłością były i są nadal...gady! Swego czasu zaczytywałam się w książkach o dinozaurach, wężach, znałam masę gatunków, miejsca występowania. Teraz pamiętam może 1/2 wszystkiego co kiedyś sobie przyswoiłam, ale to zawsze coś. Dzisiaj wpadłam na jakże genialny pomysł, że chciałabym mieć żółwia. Wzięłam się za czytanie o tych zwierzątkach i coraz bardziej bym chciała takie mieć. Jednak istotną przeszkodą są rodzice (głównie tata, który upiera się, że zwierzęta muszą żyć na wolności, nie w niewoli i nie może pojąć faktu, że ten żółwik nigdy nie był wolny i umarł by zdany sam na siebie). W każdym razie mam chytry plan uzbierać pieniądze i poprawić oceny, a potem, w zamian za dobre wyniki zażądać tego uroczego gada :3 Zawsze to działało i jestem przekonana, że w końcu zakochali by się w nim bez pamięci (Ostatnie zwierzątko na które tata nie chciał się za nic zgodzić było przez niego uwielbiane do granic możliwości. Ba! Nawet miał łzy w oczach kiedy ten chomiczek zdechł :c).
A poza tym wczoraj skończyłam czytać książkę "Kod Leonarda da Vinci" i do tej chwili nie mogę wyjść z podziwu. Jestem w niej szaleńczo zakochana. Fabuła wciągnęła mnie, a rzeczy, których mnie ta książka nauczyła jest tak wiele, że nie sposób wymienić. Uwielbiam takie wielkie tajemnice <3
Teraz zasadniczo powinnam się uczyć na jutrzejszą klasówkę z fizyki, ale w duchu liczę na to, że będę mogła zostać w domu i napisać klasówkę w późniejszym terminie. Jestem niesamowicie wykończona egzaminami próbnymi. Mam wrażenie, że w tym roku były wyjątkowo trudne.

Oj...ile bym dała, żeby mieć takiego małego "pieszczocha" <3


piątek, 12 października 2012

Oczka :3

Dawno mnie tu nie było :(
Wybaczcie, rok szkolny się zaczął, a że jestem w trzeciej klasie to trzeba się trochę uczyć. Poza tym w wolnym czasie raczej czytam czy piszę jakieś opowiadania i nie myślę zupełnie o blogu. W każdym razie dzisiaj mi się nudziło i pomalowałam sobie oczy! xD
Przybywam, by pokazać wam efekty mojej nudy...
Nie śmiejcie się tylko z dziwnego koloru mojej tęczówki :c
Także tego... to już chyba koniec notki xD
Jutro Łódź i spotkanie z Niusią  <3
Oh, jak wspaniale jest mieć przyjaciół!
Okej, teraz wracam do ślinienia się do teledysków Alice Nine.
Bayo ;3

niedziela, 19 sierpnia 2012

Mamo, jestę artystą!

No siema!
W ostatniej notce wspominałam o dekorowaniu pokoju, czyż nie? No właśnie. Więc mogę już powiedzieć, że wpadłam na pomysł namalowania takich gigantycznych oczu i powieszenia ich na ścianie, ponieważ chciałam, żeby w moim pokoju było coś takiego serio ode mnie, co nadało by mu trochę charakteru. A każdy kto mnie choć trochę zna, wie, że mam fioła na punkcie oczu. To coś co najbardziej w ludziach uwielbiam i na co zwracam uwagę. W każdym razie jedno oko już namalowałam i wygląda to tak:
Teraz jeszcze marzy mi się zrobić drugie i jakąś kobietę. I chyba już wtedy będzie całkiem okej jak dla mnie. A poza tym byłam dzisiaj cały dzień na mieście i zafundowałam sobie kwiatka, żeby mój pokój nie był taki smutny jak jest teraz. Trochę kolorów się przyda X'D
Teraz jest u mnie jakoś cieplej dzięki temu *-*
No i jeszcze chcę się pochwalić książkami które sobie fundnęłam. Nie wiem jeszcze czy fajne, ale zaintrygował mnie opis o ile tak to można w ogóle nazwać i przecudne okładki.
No i to tyle chyba co mam dzisiaj do powiedzenia. Lecę umierać z tęsknoty za jakimś koncertem. Trzymajcie się, mordki!

czwartek, 16 sierpnia 2012

Turkusowy poranek~

Siema!
Mamy prawie szóstą rano, a ja piszę do Was tutaj na blogu. Hmm... jeśli ktoś to w ogóle czytywał to wątpię żeby jeszcze mnie pamiętał, bo co tu ukrywać... olałam bloga. Ehh, ale będę się starać to naprawić i dodawać tyle notek ile tylko zdołam! <3
W każdym razie właśnie wróciłam ze spaceru (nie pytajcie kto normalny chodzi na spacery o tej godzinie, bo ja się do normalnych raczej nie zaliczam) i chciałam wam pokazać zdjęcie, które zrobiłam i które mi się bardzo podoba. Może dlatego, że to śliczna, pajęcza sieć pokryta drobniutkimi kropelkami wody, a ja całkiem lubię pająki <3
Iiiii... zaszpanuję jeszcze moimi krótkimi paznokciami, które pomalowałam sobie turkusowym lakierem (przynajmniej mam nadzieję, że nie pomyliłam nazw kolorów) i kawałkiem mojej szaro - turkusowej bluzy. Może w następnej notce pokażę ją wam całą, bo ma strasznie fajny motyw na plecach w którym się wręcz zakochałam, no ale to może zobaczycie później, a tymczasem...

No to teraz zmykam malować sobie ozdoby do pokoju. Jeśli mój ambitny plan wypali i uda mi się zrobić to co planuję, to z pewnością się tutaj tym pochwalę, więc trzymajcie kciuki i paaaa <3